E-Dziennik
50 lat pracy twórczej Zygmunta Piekacza

15 listopada w Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem zorganizowano wernisaż wystawy prac Zygmunta Piekacza zatytułowany „Wędrówka”. Okazją do wystawienia kilkudziesięciu rzeźb było 50 lecie pracy twórczej artysty, pedagoga , który przez 35 lat pracował jako nauczyciel rzeźby w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. Antoniego Kenara.

Źródło: Podhalański Serwis Informacyjny “Watra”

Więcej informacji: http://galeria.zakopane.pl/

Foto: Piotr Kyc

a1_ccf54439f5835c523a06c82f3c2d9659.jpg

Wędrówka

Tworzy od pół wieku. Uczył młodzież rzeźby. Jubileusz 50-lecia pracy twórczej 15 listopada w Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem obchodził Zygmunt Piekacz.
Pochodzi z Zawichosty, ale niemal całe życie związał z Zakopanem. Tutaj przyjechał uczyć się w Liceum Technik Plastycznych. Był uczniem m.in. Antoniego Kenara i Władysława Hasiora, z którym później się zaprzyjaźnił. Ukończył krakowską Akademię Sztuk Pięknych, a po obronie pracy dyplomowej z rzeźby wrócił pod Giewont, aby uczyć w Liceum Technik Plastycznych. Uczył młodzież 36 lat.
Brał udział w wystawach ogólnopolskich i międzynarodowych. Otrzymał wiele nagród i wyróżnień. Jego prace znajdują się w muzeach i zbiorach prywatnych w kraju i za granicą. Na dorobek artysty składają się rzeźby i płaskorzeźby, które tworzą cykle. - Moją inspiracją jest człowiek i jego otoczenie, a także rodzina, przyroda, filmy dokumentalne, literatura, poezja - wyjaśniał podczas wernisażu 15 listopada artysta.
Jubileuszowa wystawa nosi tytuł „Wędrówka”. To prawdziwa wędrówka przez twórczość zakopiańskiego artysty. Na rocznicową ekspozycję składają się rzeźby i płaskorzeźby w drewnie i brązie. Zygmunt Piekacz pokazuje na niej ponad 100 prac z różnych okresów swojej twórczości. To rzeźby o specyficznym, rozpoznawalnym stylu. 
Zygmunt Piekacz jest twórcą, który ma własną wizję rzeczywistości i potrafi nadać jej artystyczny, łatwy do zidentyfikowania kształt. Jego bogata i różnorodna twórczość rzeźbiarska rozwija się niemal do dziś. Powstały m.in. liczne portrety osób konkretnych, jak i symboliczne. „Przywołane kompozycje są niczym kartki z osobistego pamiętnika wrażeń rzeźbiarza, w którym za pomocą kodu zapisuje swe przeżycia, a nam oferuje ciekawą w formie pracę, która ma w nas wyzwolić wspomnienia, wywołać te mniej znane, ukryte tęsknoty” - pisała w 2007 roku o twórczości jubilata Teresa Maria Lisek. 
Piotr Bies prace Zygmunta Piekacza nazywa skromnymi, nieskomplikowanymi, ale niezwykle wyrazistymi i od razu rozpoznawalnymi, a samego artystę „poetą przestrzeni”. I dodaje: „Małe, drobne formy, te z wierszy, i te opowiadające zdarzenia z życia samego autora, inne opisujące istotne chwile tak ważne dla każdego człowieka, historie wesołe i tragiczne, to wszystko przegląda się jak książkę napisaną bardzo jasnym, klarownym językiem, dla każdego zrozumiałym”.
Zygmunt Piekacz ze szkołą Kenara tak na prawdę nigdy się nie pożegnał. Utrzymuje więzi towarzyskie nie tylko z nauczycielami, ale również uczniami. Na wernisaż do Miejskiej Galerii Sztuki przyszli nauczyciele, dawni uczniowie jubilata i młodzież. - Ilekroć widzę Zygmunta w murach naszej szkoły, to przypomina mi się jak pracował z uczniami na tematem „Ptaki”. Ptaki zaprojektowane przez młodzież i wykonane pod jego kierunkiem co prawda nie latały, ale zaprezentowane wszystkie razem, stworzyły niebo. Gdy Zygmunt pojawia się w szkole, to zawsze jest pierwszy dzień wiosny - przekonywała Alicja Marduła, zastępca dyrektora szkoły Kenara.
Jerzy Jędrysiak, dziś ceniony artysta grafik, ale kiedyś był uczniem Zygmunta Piekacza. - Zawsze sprawiał wrażenie starszego kolegi. Zawsze nieśmiały, akceptujący wszystkie cechy artystyczne uczniów. Potrafił dotrzeć do każdego - mówił Jędrysiak. - Pamiętam, że jego maleńka pracowania przy ulicy Nowotarskiej zawsze była pełna rzeźb. Zygmunt hołdował starej zasadzie - poświęcenia się pracy artystycznej codziennie. Żeby zobaczyć wszystkie jego dzieła, to wręcz niemożliwe. Piękne i szlachetne w formie wymuszają dłuższego zastanowienia się. Bardzo kocha drewno, a ten materiał wymaga kunsztu. Cechuje go poszanowanie tradycji. Nie akceptuje w sztuce bylejakości - tłumaczył.

Tekst: Jolanta Flach

Foto: Piotr Kyc

a2_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a3_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a4_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a5_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a6_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a7_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a8_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a9_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a10_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a11_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a12_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a13_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a14_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a15_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a16_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a17_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a18_9d0ff09d3b23ec1e2ca5a3f2946ea54a.jpg

a19_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a20_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a21_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a22_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a23_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a24_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a25_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a26_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a27_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a28_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a29_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a30_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a31_42b1665948bf6b0d7546bd5bc8ac6ef6.jpg

a32_39d1b3389d77673b2a5b421e8d3b33f5.jpg

a33_39d1b3389d77673b2a5b421e8d3b33f5.jpg

a34_39d1b3389d77673b2a5b421e8d3b33f5.jpg

a35_39d1b3389d77673b2a5b421e8d3b33f5.jpg

a36_39d1b3389d77673b2a5b421e8d3b33f5.jpg

a37_39d1b3389d77673b2a5b421e8d3b33f5.jpg

a38_39d1b3389d77673b2a5b421e8d3b33f5.jpg