E-Dziennik
Pożegnanie klas maturalnych 2010

a_44dea46840ffc38e0b46baafd5fb2d99.jpg

b_d4d0a64509d215934f804d5eb1b7e78d.jpg

c_28c3d4de00b74ec7e19f860be103e47c.jpg

d_a29b3dc7692b02a575c77f37015519d7.jpg

e_b390ea88698aeb1bc0bb25314ddb959d.jpg

f_17b2daa325ccd023238627ff27f484c0.jpg

g_e9d713d19dbb187c076ffc7d9744c4b2.jpg

h_2a38262869e20667f234fce0b02a575f.jpg

Jesienią, w kilka osób, przy kawie, rozmawialiśmy o klasie maturalnej, o tym jak bardzo są nam bliscy i jak nie chcemy, by odchodzili. Pomyśleliśmy, że koniecznie musimy zrobić dla nich coś niesamowitego, coś czego jeszcze nie było, czego jeszcze żadna klasa nie przygotowała żadnej klasie. Tegoroczni maturzyści zawsze kojarzyli nam się z osobami o bardzo mocnym charakterze, z kimś kto powinien rządzić, a nie podlegać. W końcu Klaudia, podekscytowanym a jednocześnie przyciszonym głosem, rzekła: “słuchajcie, lata 30, mafia, ojciec Chrzestny” - na naszych twarzach pojawiły się uśmiechy. To było to! Pomysł przyjął się idealnie. Kilka dni później zaczęłam pisać. Pomysły włoskich i rosyjskich nazw same przychodziły mi do głowy, słowa płynęły. Słuchałam obsesyjnie “Mrs Robinson”, więc nawiązań do “Absolwenta” nie mogło zabraknąć. Już pisząc, widziałam scenę, stroje i konkretne osoby w konkretnej roli. Łukasz Sikorski jako szef jednego z gangów, Marzena Wodziak - jego histeryczna córeczka, Patryk Knapczyk i Klaudia Folga jako para komicznych, przerysowanych detektywów, Władysław Markowski jako ksiądz, czy też Bartosz Sąder grający sprzątaczkę. Próby były idealne. Zaczęło się od nieśmiałego czytania tekstu, potem powoli planowaliśmy określone scenki. Sprawy organizacyjne zajęły nam mnóstwo czasu: drukowaliśmy bowiem zaproszenia i “akta sprawy”, które były prezantem dla każdego maturzysty, dopracowaliśmy dźwięk (z “Ojca Chrzestnego i “Absolwenta”) i 48 slajdów, które były wyświetlane podczas spektaklu. No i oczywiście teatr. Bardzo się cieszymy, że mieliśmy szansę wystawić nasz spektakl w teatrze. W moim mieszkaniu non stop byli ludzie, którzy albo ćwiczyli tekst, albo myśleli nad scenografią. Przez miesiąc żyliśmy jak jedna wielka rodzina, a teraz, po spektaklu, po pożegnaniu naszej ulubionej klasy maturalnej czujemy pustkę. Pustkę po maturzystach i po naszych teatralnych spotkaniach.

Tekst: Noemi Słama, kl. 3 LP

k_e3e6e558154e66c5fbe1a08f258f56d6.jpg

l_0699d86b05f4315295c991b2e0661d52.jpg

_2e33fca6a68218fb9f273b428260f4da.jpg

m_dd63d02fa73fe43ea45e12af5dc84d93.jpg

o_3d60d54937d0d0076968469046704639.jpg

p_156c5e5f346997845bcac2734b9cba50.jpg

r_ed22cfff340c34f5b08c7f7f511005ff.jpg

s_040e140fc9ff2e901db9808279bd302d.jpg

w_b89fb45eaaeed1fce16dc822ae4b88a3.jpg

y_65faf27a8b61ca35111d109814af7156.jpg

w1_22a76c813818ca31f853765c9102c390.jpg

w2_c82a43f03f5638662dcc8fa3b51462dc.jpg

w3_a30a74271abd24c1df9c2deeed9b2010.jpg

w4_2d44451c5ecfc1269409283eb076681a.jpg

w5_87fbc9c4e058666bca87cda276aeb610.jpg

w6_84d044709d75670ddcb3858759683bce.jpg

w7_6057a949542eac9e717a3bca7223a2c3.jpg

w8_225198d57b75d60a4dc2e35fb26c832f.jpg

w9_75b63d7e0d65a0fdc43c0196f6689e9c.jpg